Biskupia Kopa Zlaté Hory
Biskupia Kopa to szczyt na granicy polsko-czeskiej, który wznosi się na 890 metrów nad poziomem morza w Górach Opawskich. Właściwie najwyższy punkt znajduje się po czeskiej stronie, ale to nikogo specjalnie nie obchodzi – wieża widokowa i widoki należą do wszystkich. Ze Zlatých Hor prowadzi tam zielony szlak, który przez spokojne lasy i zabytkową kaplicę doprowadza wprost pod osiemnastometrową kamienną wieżę z końca XIX wieku.
To miejsce dla tych, którzy lubią łączyć wędrówkę z konkretnym celem. Nie ma tu tłumów jak w Karkonoszach, a widoki z wieży potrafią zaskoczyć.
- Zabytkowa wieża widokowa z XIX wieku
- Niezapomniane widoki na otaczające góry
- Spokojne szlaki bez tłumów
- Historia regionu w każdym kroku
- Łatwy dostęp dla rodzin z dziećmi
Zabytkowa wieża widokowa z 1898 roku
Wieża na Biskupiej Kopie stoi tu od 1898 roku i jest najstarszą kamienną wieżą widokową na Morawach. Z daleka przypomina latarnię morską – masywna, ośmiokątna konstrukcja, która wyróżnia się na tle lasu. Osiemnaście metrów wysokości to całkiem sporo jak na obiekt z tamtych czasów.
Wejście na górę prowadzi po kamiennych schodach. Nie jest ich dużo, ale wystarczająco, żeby poczuć satysfakcję na szczycie. Górna platforma otwiera widok na Jesioniki, Masyw Śnieżnika i Góry Złote. Przy dobrej pogodzie widać zarys Karkonoszy i Gór Stołowych, a podobno nawet Tatry – choć to wymaga wyjątkowo czystego powietrza i odrobiny szczęścia.
Zamontowane na platformie tablice informacyjne pomagają rozpoznać poszczególne szczyty. W dole rozciąga się panorama Zlatých Hor, a gdzieś w oddali można wypatrzyć zbiorniki Nyski i Otmuchowski.
Bilety na wieżę to pocztówki z napisem „Biskupská Kupa” – po polsku brzmi to dość zabawnie i często wywołuje uśmiech u odwiedzających. Trzeba płacić koronami czeskimi, więc warto mieć przy sobie gotówkę.
Szlak ze Zlatých Hor przez kaplicę św. Rocha
Najbardziej malownicza trasa na Biskupią Kopę zaczyna się w centrum Zlatých Hor, przy kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Tam można zaparkować samochód i ruszyć zielonym szlakiem, który prowadzi przez około cztery kilometry do szczytu.
Pierwszy kilometr to łagodne podejście na wzgórze, gdzie między drzewami kryje się barokowa kaplica św. Rocha z XVII wieku. Już tutaj otwierają się ładne widoki na miasto. Dalej szlak wiedzie przez las – spokojny, niezbyt stromy, bez większych trudności technicznych.
Po drodze można natknąć się na Mnichov Kamen (Kamień Mnicha) i inne miejsca związane z historią regionu. Całość zajmuje około półtorej do dwóch godzin w jedną stronę, z sumą podejść wynoszącą około 500 metrów. To trasa dla każdego, kto ma podstawową kondycję – rodziny z większymi dziećmi dadzą radę bez problemu.
Krótsza opcja z przełęczy Petrovy Boudy
Dla tych, którzy wolą oszczędzić czas i siły, istnieje krótsza wersja. Samochodem można dojechać w kierunku Jindřichova na Śląsku do przełęczy Petrovy Boudy, gdzie znajduje się parking. Stamtąd do wieży zostaje około dwóch kilometrów zielonym szlakiem.
To opcja wygodna, ale trochę mniej klimatyczna – pomija się kaplicę św. Rocha i te początkowe widoki na Zlaté Hory. Z drugiej strony, jeśli pogoda się psuje albo czas goni, to sensowny wybór.
Góra graniczna z wielowiekową historią
Biskupia Kopa od wieków pełniła rolę granicy. Od 1229 roku rozdzielała biskupstwa wrocławskie i ołomunieckie, później tereny pod panowaniem Habsburgów i Hohenzollernów, potem Czechosłowacji i Niemiec. Dziś przez szczyt przebiega granica polsko-czeska, a wieża stoi dokładnie na linii podziału.
Nazwa „Biskupia Kopa” funkcjonuje oficjalnie od 1949 roku i prawdopodobnie pochodzi od kształtu mitry biskupiej – choć wyobraźnia tutaj musi trochę popracować. Po niemiecku góra nazywała się Bischofskoppe, po czesku Biskupská kupa.
Niecały kilometr na północny zachód od wierzchołka znajdują się małe ruiny zamku Leuchtenstein z połowy XIII wieku, zbudowanego dla ochrony Biskupstwa Wrocławskiego. Zostały z niego tylko resztki umocnień, ale dla miłośników historii to dodatkowy punkt na mapie.
Biskupia Kopa należy do Korony Gór Polski, mimo że wierzchołek leży po czeskiej stronie. Jest uznawana za najwyższy szczyt polskiej części Gór Opawskich oraz najwyższe wzniesienie województwa opolskiego.
Co jeszcze czeka na szczycie
Oprócz wieży widokowej na Biskupiej Kopie działa niewielki bufet oraz punkt informacji turystycznej miasta Zlaté Hory, otwarty 20 marca 2023 roku. Nie zawsze jest czynny – zależy to od pory roku i dnia tygodnia – ale gdy działa, można tam zdobyć pieczątki do Korony Gór Polski i podstawowe informacje o okolicy.
Na szczycie stoi też krzyż dziękczynny, a sama przestrzeń wokół wieży jest zadbana. Nie jest to wielka infrastruktura turystyczna, raczej skromne, ale wystarczające zaplecze dla odwiedzających.
Dla zbieraczy pieczątek KGP dostępne są trzy miejsca: wieża na szczycie, kiosk obok wieży oraz schronisko PTTK po polskiej stronie (Schronisko pod Kopą Biskupią im. Bohdana Małachowskiego w Jarnołtówku).
Dla kogo to miejsce i ile czasu zarezerwować
Biskupia Kopa sprawdzi się u osób szukających spokojnej wycieczki górskiej bez ekstremalnych wyzwań. Trasa ze Zlatých Hor jest na tyle łatwa, że poradzą sobie rodziny z dziećmi od około 8-10 lat, ale jednocześnie wystarczająco ciekawa, by nie nudzić doświadczonych turystów.
Miłośnicy widoków znajdą tu rozległe panoramy, zbieracze Korony Gór Polski odznaczą kolejny szczyt, a fani historii mogą połączyć wycieczkę z wizytą w ruinach zamku Leuchtenstein czy zwiedzaniem samych Zlatých Hor – miasteczka z bogatą górniczą przeszłością.
Na całą wycieczkę tam i z powrotem ze Zlatých Hor warto zarezerwować 2,5-3,5 godziny, licząc spokojne tempo i chwilę na podziwianie widoków z wieży. Krótsza wersja z Petrovy Boudy zajmie około 1,5 godziny w obie strony.
Informacje praktyczne – dojazd, ceny, godziny
Ze strony polskiej najwygodniej dojechać przez Głuchołazy, które znajdują się około 6 kilometrów na północ od Zlatých Hor. Granica jest otwarta, przejazd bezproblemowy. W centrum Zlatých Hor, przy kościele Wniebowzięcia NMP, można zaparkować i ruszyć zielonym szlakiem.
Alternatywnie można podjechać samochodem do przełęczy Petrovy Boudy – kierunek Jindřichov na Śląsku. Parking jest tam dostępny, choć w sezonie bywa zatłoczony.
Wstęp na wieżę widokową jest płatny – bilety w formie pocztówek można kupić na miejscu. Ceny są symboliczne, kilka koron czeskich. Trzeba mieć gotówkę w czeskiej walucie, karty zwykle nie są akceptowane.
Punkt informacji turystycznej i bufet działają sezonowo, zazwyczaj od wiosny do jesieni, ale godziny otwarcia bywają nieregularne. Sama wieża jest dostępna przez większość roku, choć zimą trzeba liczyć się z gorszymi warunkami na szlaku.
Kontakt do punktu informacyjnego w Zlatých Horach:
MIC Zlaté Hory, Bezručova 144, 793 77 Zlaté Hory
Tel.: +420 584 425 397
E-mail: [email protected]
Szlaki są dobrze oznakowane, ale warto mieć ze sobą mapę lub aplikację turystyczną – zwłaszcza jeśli planuje się dalsze wędrówki po okolicy. Góry Opawskie to spokojny region, mało uczęszczany, co ma swoje plusy dla tych, którzy szukają ciszy.
