Gwarkowa Perć Głuchołazy
W dolinie Bystrego Potoku, na zboczu Bukowej Góry, czeka miejsce które trudno zapomnieć. Gwarkowa Perć to nieczynny kamieniołom łupków fyllitowych z kilkunastometrowymi ścianami skalnymi i metalową drabiną, która stała się wizytówką całych Gór Opawskich. To jedyne miejsce w polskiej części Sudetów, które można porównać do alpejskich via ferrat – choć w znacznie łagodniejszej formie.
Sama nazwa brzmi tajemniczo, a pochodzi z górniczej gwary. Perć to po prostu półka skalna, z której górnicy urabiali materiał. Takie ścieżki wiodły często trudnym terenem po skalnych występach, stąd nazwa przylgnęła do tego miejsca na dobre.
- niepowtarzalna metalowa drabina
- piękne widoki z góry
- unikalne alpejskie klimaty
- bliskość Biskupiej Kopy
- malownicze otoczenie przyrody
Od kamieniołomu do atrakcji turystycznej
Eksploatacja łupków fyllitowych trwała tu zaledwie dwa lata – w latach 1820-1822. Krótko, ale wystarczająco intensywnie, by wciąć się głęboko w południowo-wschodnie zbocze wzniesienia. Kamieniołom pracował metodą odkrywkową, warstwowo, co zostawiło charakterystyczne półki zwane przez miejscowych „ambonami”.
Wyrobisko zajmuje około 1200 metrów kwadratowych powierzchni i znajduje się na wysokości 430 metrów nad poziomem morza. Po zaprzestaniu eksploatacji przyroda powoli zaczęła odzyskiwać teren, ale sztuczne odsłonięcie warstw skalnych pozostało. Dziś całe miejsce objęte jest ochroną jako pomnik przyrody nieożywionej.
Łupki fyllitowe zawierają serycyt – minerał z grupy mik. W słoneczne dni skały dosłownie mienią się i odbijają światło, tworząc niemal magiczny efekt wizualny.
11-metrowa drabina – symbol Gór Opawskich
Główną atrakcją jest metalowa drabina o 35 szczeblach, która pozwala wspiąć się na górną część wyrobiska. Ma dokładnie 11 metrów wysokości i została nazwana „żelazną drogą”. To właśnie ona przyciąga większość odwiedzających – daje odrobinę adrenaliny, choć wspinaczka nie jest trudna.
Drabina jest stabilna i bezpieczna. Nie trzeba żadnego specjalistycznego sprzętu ani asekuracji. Wystarczy sprawna kondycja i brak lęku wysokości. Z góry rozciąga się widok na okolicę, a sama ściana kamieniołomu robi wrażenie z każdej perspektywy.
Warto zaznaczyć, że to jedyne tego typu miejsce w polskich Sudetach. W Alpach via ferraty to standard, tu mamy unikalną okazję spróbować czegoś podobnego bez wychodzenia poza granice kraju.
Co jeszcze warto zobaczyć w okolicy
Niedaleko Gwarkowej Perci znajduje się stara sztolnia, prawdopodobnie po wydobywaniu szlachetnych kruszców lub kamieni. Obecnie to miejsce zimowania kilku gatunków nietoperzy, więc lepiej nie wchodzić do środka. Samo wejście można jednak zobaczyć z zewnątrz.
Tuż obok przebiega szlak do Biskupiej Kopy – najwyższego szczytu Gór Opawskich i całego województwa opolskiego. To 890 metrów nad poziomem morza i jeden z punktów Korony Gór Polski. Połączenie wizyty na Gwarkowej Perci ze zdobyciem Biskupiej Kopy to naturalny plan na udany dzień w terenie.
W sąsiedztwie leży też rezerwat przyrody „Cicha Dolina” z ścieżką dydaktyczną prowadzącą wzdłuż granicy rezerwatu. Można tam trafić podążając doliną Bystrego Potoku.
Dla kogo jest Gwarkowa Perć
To miejsce uniwersalne. Sprawdzi się dla rodzin z dziećmi (pod warunkiem, że dzieci są na tyle duże, by bezpiecznie pokonać drabinę), par szukających ciekawego celu spaceru, miłośników geologii i górskich wędrówek.
Nie jest to wycieczka dla osób z problemami z poruszaniem się – drabina wymaga sprawności fizycznej, a sam szlak wiedzie stromym zboczem. Osoby z lękiem wysokości mogą mieć problem ze wspinaczką, choć drabina jest naprawdę stabilna.
Warto mieć odpowiednie obuwie. Teren bywa wilgotny, a kamienie śliskie. Latem można sobie poradzić w trekkingowych butach, zimą lepiej mieć porządne obuwie z dobrym bieżnikiem.
Gwarkowa Perć zimą to zupełnie inne doświadczenie – oblodzone ściany skalne i oszroniona drabina tworzą baśniowy krajobraz. Trzeba jednak uważać na śliskie stopnie.
Jak dojechać i gdzie zostawić auto
Najbliższy parking znajduje się przy Hotelu Ziemowit w Jarnołtówku. To dobry punkt startowy – stamtąd do Gwarkowej Perci prowadzi niebieski szlak turystyczny. Można też zaparkować w Pokrzywnej i podejść z drugiej strony, również niebieskim szlakiem.
Z parkingu przy Hotelu Ziemowit najpierw idzie się żółtym szlakiem, potem przechodzi na niebieski. Dystans nie jest duży – około 1,5 kilometra w kierunku południowo-wschodnim od Jarnołtówka. Czas marszu to mniej więcej 30-40 minut w jedną stronę, w zależności od tempa.
Alternatywnie można dotrzeć ze schroniska Pod Biskupią Kopą, jeśli ktoś planuje dłuższą wędrówkę po okolicy. Niebieski szlak łączy wszystkie te punkty w logiczną pętlę.
Praktyczne informacje – ile czasu, ile kosztuje
Wstęp na Gwarkową Perć jest bezpłatny. To miejsce dostępne dla każdego przez cały rok, choć zimą trzeba liczyć się z trudniejszymi warunkami. Nie ma tu kasy biletowej, bramek ani ograniczeń czasowych.
Sam spacer do kamieniołomu z najbliższego parkingu zajmuje około godziny w obie strony. Dodać trzeba jeszcze czas na podziwianie widoków, wspinaczkę po drabinie i ewentualnie zrobienie zdjęć – łącznie warto zarezerwować sobie 1,5-2 godziny.
Jeśli planuje się połączenie z wejścием na Biskupią Kopę, trzeba doliczyć kolejne 2-3 godziny. Cała pętla wokół doliny Złotego Potoku to około 10 kilometrów i 3-4 godziny marszu.
W okolicy nie ma punktów gastronomicznych – najbliższe to Hotel Ziemowit w Jarnołtówku lub schronisko Pod Biskupią Kopą. Warto zabrać ze sobą wodę i przekąski, zwłaszcza jeśli planuje się dłuższą wycieczkę.
Miejsce jest oznaczone na wszystkich turystycznych mapach Gór Opawskich. Współrzędne GPS: 50°16’40″N 17°26’57″E. Szlak jest dobrze oznakowany, więc zgubienie się praktycznie nie wchodzi w grę.
